zxcv.fotkoblog.pl
to co robimy nie zawsze pasuje wszystkim tym co patrzą na nas.
01.
2012-05-15 17:54:16
od kilku minut wpatruję się w pustą stronę i zastanawiam się od czego zacząć. może od tego, że życie jest monotonne, marnuje się z każdym nadchodzącym dniem, codziennie robię to samo, może są jakieś pojedyńcze dni kiedy mam odskocznię i zrobię coś innego. a tak? 90% życia zasyfione mało ważnymi sprawami, problemami i niechęciami. czemu tak jest? nie potrafię spożytkować tego co jest mi dane, a to źle. mam pesymistyczny nastrój, mętlik w głowie, dziwne myśli, które nie dają mi spokoju.
kiedyś mnóstwo ludzi mówiło mi że jestem smutna, nie wiem jak jest na czas obecny, raczej tak samo, nie zmieniło się nic, przynajmniej nic na lepsze. przybywa kłopotów, ciężko znaleźć jakiekolwiek logiczne rozwiązanie. nie chce mi się już tak a dopiero szesnasty rok życia mi mija, jak ja wytrzymam do końca, o ile jakikolwiek koniec nastąpi. co osiągnęłam w dotychczasowym życiu? mam dwójkę dobrych przyjaciół, a raczej już jednego przyjaciela, ponieważ tego drugiego już powoli tracę, czuję to, jestem wobec tego bezsilna. sam utrudnia kontakty, przestaje się odzywać, nie mogę nic poradzić, źle mi z tym. a co z tą jedną osobą? jest dla mnie bardzo ważna, ale boję się, że ją też stracę. mam chuśtawki nastrojów, wszystko zaczyna mi przeszkadzać, niepotrzebnie krytykuję, kiedyś się wszystko sypnie i nie będzie wieloletniej przyjaźni, ciekawe jak się wtedy poczuję. pustka, chęć naprawienia, czy po prostu to oleję, jak większość rzeczy? naprawdę nie wiem i nie mam siły się nad tym zastanawiać. wszystko zaczyna wymykać się spod kontroli.
kolejna kwestia, miłość? zasmakowałam jej, były zauroczenia, teraz jest jedna, niby ta prawdziwa. jakoś specjalnie jej nie czuję, mam problem. nie potrafimy się dogadać, szczerze powiedziawszy nie czuję się szczęśliwa, nic o mnie nie wiesz, ja Ci o sobie nie opowiadam, jakoś to trwa. ile? pięć miesięcy, czy to jest ta miłość? znowu nie mam odpowiedzi, jakoś tego nie czuję. kilka razy chciałam się rozstać, ale co? napisałeś mi parę zdań, które mnie dotknęły, poczułam się winna, z wyrzutami sumienia, i co miałam zrobić? trwa i trwa. chyba pora to zakończyć, po prostu nie potrafię kochać. nikt mnie nie nauczył, nie wiem jak to jest. w domu? nie ma miłości, rodzice jakoś nigdy nie nazwali mnie córką, to trochę boli, nawet teraz dławi mnie, gdy zaczynam o tym pisać. zawsze będę tak reagować? nie miałam dzieciństwa, nie było mi to dane. ojciec alkoholik, zawsze tylko mama była najważniejsza. a teraz? gdy widzę, że oboje pijecie, choćby jedno małe piwo mam łzy w oczach i czuję do was nienawiść. co najdziwniejsze czuję wielki wstręt do alkoholu a sama go piję. nie wiem po co. płytkie to moje gadanie, ale cóż, może kwestia że nikt mnie tu nie zna i jestem anonimowa, wypisuję tu to wszystko.
Komentarze
Na razie nie ma jeszcze komentarzy.
Dodaj komentarz
Użytkownik zxcv chce wiedzieć kto komentuje. Żeby zostawić komentarz zaloguj się lub załóż konto zupełnie za darmo!
Poleć to zdjęcie znajomym
Podaj swój adres e-mail
Podaj adresy e-mail znajomych
Napisz wiadomość
Przepisz kod z obrazka: